Moja teoria na temat pochówku Ignacego Chludzińskiego.




Na fragmencie współczesnej mapy Zawad widzimy „nowy” cmentarz dość dziwnie usytuowany względem ulicy Akacjowej - jakoś tak krzywo?


Współczesna mapa Zawad


Z kolei po przeciwnej stronie, jego krótszy bok przylega dokładnie do… starej drogi, współcześnie polnej ale jeszcze istniejącej, jak pisze pan Janusz Fiszer (chociaż na mapie wygląda jak miedza).



1.      Jest krzywo, gdyż zmieniono bieg ul. Akacjowej. Pierwotnie biegła ona blisko i równolegle do muru cmentarza. Była to pierwsza starsza część nekropolii  i dla tego od Akacjowej zbudowano główną bramę i kaplicę (z 1878 r.) z wejściem od południa.





Na starej mapie z 1834 roku, wyraźnie widać dwie równoległe do siebie drogi prowadzące ze starego kościoła na nowy cmentarz (dzisiaj już nie są równoległe).
Cmentarz jest jednak o połowę mniejszy od dzisiejszego, ponieważ w pierwszym stuleciu istnienia był taki nieduży. Kiedy nie starczyło miejsca na kolejne pochówki, powiększono go i już w1903 roku, pochowano Ignacego Chludzińskiego na północnej - nowej części cmentarza, do której było dojście drogą północną - dzisiaj polną. 

2.      Gdyby tak było jak staram się dowieść, to pomnik Ignacego Chludzińskiego, było nie było dziedzica Marylek, stałby dostojnie  przodem do drugiego, zapewne równie ważnego wejścia na cmentarz… 

3.      Jeżeli tak było, to również i inne pochówki na tej części cmentarza, mogły być odwrócone na północ? 

4.      Może obie części przedzielone były jeszcze starym murem i ta północna droga była jedyną ostatnią drogą na ten nowy cmentarz? 

Jak było naprawdę … już nigdy się nie dowiemy? 



1    

*Polecam raz jeszcze opracowanie:    http://rcin.org.pl/Content/54977/WA308_75192_P331_Funkcjonowanie-wiejs_I.pdf       - o tym w jaki sposób na małym wiejskim cmentarzu zdołano zmieścić przez wieki setki, a nawet tysiące mieszkańców parafii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz